Nieruchomości i budowa

Ogrodzenia się nie skończą.

2009-05-22 08:20:38
Od dłuższego czasu męczył mnie straszny sen. Wspinałem się na rusztowania, kiedy nagle zaczynały się rozpadać. Gdy poobijany wstawałem ruszały na mnie wściekłe psy. Przeskakiwałem kolejne ogrodzenia, ale psy wciąż były za mną. Gdy już myślałem, że ogrodzenia się nie skończą, a psy mnie dopadną przeskakiwałem przez ostatnie i spadałem w dół. Wtedy rozpoczynała się najstraszniejsza część snu. Wstawałem strasznie obolały. Znajdowałem się w ciasnym korytarzy, a z obu stron w moją stronę jechały walce. Nie miałem gdzie uciec a walce były coraz bliżej. Czułem ból po tym jak upadłem z rusztowania. Walce były coraz bliżej. I wtedy się budziłem. Zawsze spocony. Zawsze z bólem, który towarzyszył mi podczas snu. Tak jakbym w rzeczywistości przeskakiwał przez te ogrodzenia, jakby rzeczywiście zawaliły się pode mną rusztowania. Na szczęście zawsze się budziłem zanim walce zdążyły mnie przejechać, bo nie chcę nawet wiedzieć, jaki ból wtedy by mi towarzyszył. Znajomi polecali mi, abym udał się do psychologa. Uważali, że może mi to pomóc. Ja jednak nie chciałem do niego iść. Chciałem sam poznać przyczyny tego bólu po wstaniu z łóżka. Poprosiłem kolegów, żeby mnie przywiązali do łóżka. W ten sposób mógłbym wykluczyć niektóre możliwości. Pojawił się jednak kolejny problem. Przywiązany do łóżka nie mogłem zasnąć. Ta sztuka udała mi się dopiero nad ranem. Obudziłem się po dwóch godzinach, nie miałem żadnych snów, ale byłem równie zmęczony i obolały jak zawsze. Nie wyjaśniło to moich bólów ani ich związku z moim snem. Poprosiłem kolegów aby zostali ze mną na noc i patrzyli na to co będę robił. Okazało się, że w nocy staje i próbuję wyjść przez okno. To wiele wyjaśniało, zwłaszcza, że mieszkałem na pierwszym piętrze. Upadek z okna mógł wywołać spory ból. Żeby wrócić do drzwi frontowych faktycznie musiałem przeskoczyć kilka ogrodzeń i przejść przez długi wąski korytarz. Nie uniknąłem jednak wizyty u lekarza. Musiałem w końcu zwalczyć te sny i moje lunatyzm. Na szczęście lekarz mi pomógł i od tamtego czasu już śpię dobrze.

Pozostaw swój komentarz
imię (wymagane)